Bezpieczny Internet Poradnik
-
Z miasteczka A do miasta B
Wiesz co , ta sytuacja z subdomeną i jej niedziałaniem, nasuwa mi taki rysunek psychologiczny, gdzie domena ( weźmy na to „A” i serwer ( weźmy na to „B”) to dwie stacje. Między tymi stacjami kursują autobusy- pakiety danych w tę i w tamtą stronę, te z informacją i te z informacją zwrotną. Nazwijmy to hostingiem, weźmy na to „C”. I teraz i A i B chcą hostingu C. A tu akurat z autobusu, w którym jedzie informacja, zajmują się skonfliktowani pasażerowie i kierowca, nie mogąc ich pogodzić, a to podstawa niebezpiecznej wyprawy, kiedy kierowca zmaga się z żywiołami i musi pokonywać niezliczone przeszkody, nie w smak mu, że jeszcze…