Dlaczego tyjemy?

Dlaczego tyjemy?

Żyjemy w centrum epidemii otyłości- jak wszystkie kraje rozwinięte. Zdumienie ogarnia, kiedy zastanawiamy się przyczynami masowej otyłości wśród dzieci. Podobne pytania dotyczą dorosłych. Dlaczego oni są tak otyli? Dlaczego my tacy jesteśmy.?
Lekarze też zadają takie pytanie.
Pierwsze badania nad otyłoscią pojawiły się w latach 40 ubiegłego wieku, jeśli chodzi o Nowy Jork. Badania te są jednak kompatybilne u dzieci i dorosłych na całym świecie.
Rozmowy z otyłymi dziećmi i ich rodzicami pokazywały, że dzieci jadły za dużo. Rady, by jadły mniej, były jednak bezskuteczne. Nie pomagały też apele, okazywanie współczucia, różne formy terapii – tak w przypadku dzieci jak i rodziców.
Jeśłi jednak przyjrzeć się biżej, badane dzieci, wbrew pozorom starały się jeść z umiarem i kontrolować wagę, lub przynajmniej wiedziały, że powinny jeść mniej- jednak nie udawało się im schudnąć. Niektóre z nich tak bardzo starały się zrzucić zbędne kilogramy, że właściwie podporządkowały temu życie. Utrzymywanie niższej wagi wiązało się jednak z niekońćzącą się dietą półgłodową”, z którą dzieci sobie nie radziły, mimo, że z powodu otyłości były dyskryminowane przez rówieśników.
Podobnie i my, ci , którzy mają nadwagę lub są otyli, przez całe życie starają się jeść mniej, a przynajmniej nie jeść za dużo. Czasem nam się udaje, czasem nie, ale walka trwa.
Jeśli jesteśmy grubsi, niż zalecają specjaliści i z jakiejś przyczyny idziemy do lekarza, ten prawdopodobnie zasugeruje, żebyśmy z tym coś zrobili. Powie nam, że nadmierna waga wiąże się ze zwiększonym ryzykiem prawie wszystkich chorób przewlekłych. – chorób serca, udaru, cukrzycy, raka, astmy, demencji. Pouczy nas, żeby regularnie ćwiczyć, przejść na dietę, jeść mniej, jakbyśmy sami nigdy o tym nie pomyśleli i tego nie pragnęli.
Podstawową przyczyną otyłości i nadwagi – jak twierdzi Światowa Organizacja Zdrowia – jest brak równowagi między kaloriami dostarczanymi wraz z pożywieniem a wydatkowanymi. Tyjemy, kiedy przyjmujemy więcej energii, niż zużywamy a chudniemy jeśli spalamy więcej niż przyjmujemy. ( ujemny bilans energetyczny)
Pożywienie to energia, a mierzymy ją kaloriami. Gdy zatem spożywamy więcej kalorii, niż spalamy -tyjemy . Jeśłi spożywamy mniej kalorii, chudniemy.


I jeżeli nie chudniemy- to jest nasza wina, po prostu brak nam dyscypliny lub środków finansowych, aby jeść mniej, a ruszać się więcej.
Spójrzmy się na temat z innej strony, pomijając medyczna ortodoksję- przyczyną otyłości opartą na bilansie kalorycznym to rzecz niepewna. Ani nie tyjemy dlatego, że jemy za dużo, i ruszamy się za mało, ani nie możemy rozwiązać tego problemu postępując na odwrót.
Dzieci rosną nie dlatego, że są łakome i przyjmują więcej kalorii,niż wydatkują. Jedzą tyle- „przejadają się” – ponieważ rosną. Muszą przyjmować z pożywieniem więcej kalorii, niż spalają. Dzieci rosną dlatego, że ich organizm wydziela hormony, które powodują wzrost- w tym przypadku hormon wzrostu. Rozrost tkanki tłuszczowej stymulują hormony.

Otyłość jest zaburzeniem jest zaburzeniem polegajacym na nadmiernym gromadzeniu tłuszczu. Co jednak zawiaduje gromadzeniem się tłuszczu. Przede wszystkim dwa czynniki określają ile tłuszczu gromadzi nasz organizm i oba mają związek z hormonem – insuliną.
Po pierwsze, gdy podnosi się poziom insuliny, tkanka tłuszczowa narasta; gdy poziom insuliny opada, tłuszcz uwalnia się z tkanki tłuszczowej i zaczyna być spalany, zeby organizm zyskał paliwo. Im więcej węglowodanów zjadamy, im łatwiejsze są one do strawienia i słodsze, tym więcej wydziela się insuliny i tym wyższy jest jej poziom w krwioobiegu, a zatem więcej tłuszczu zatrzymuje się w komórkach tłuszczowych.

Nie dlatego tyjemy, że się przejadamy, ale dlatego, ponieważ zjadamy węglowodany. Nauka mówi nam, że otyłość to skutek nierównowagi hormonalnej, nie kalorycznej. Jedzenie pożywienia łatwostrawnego, bogatego w węglowodany, jak mąka i ziarna zbóż, bogatych w skrobię warzyw, jak ziemniaki i cukrów, jak sacharoza (cukier kuchenny) oraz bogaty we fruktozę syrop kukurydziany. Te węglowodany. Powodują, że tyjemy, a ponieważ dzięki nim w naszym organizmie gromadzi się tłuszcz , sprawiają, że czujemy się bardziej głodni i nie chce się nam ruszać.

Jeśli chcemy odpowiedzi na pytanie: Co mam zrobić, aby utrzymać szczupłą sylwetkę lub pozbyć się nadmiaru tłuszczu – unikać pożywienia bogatego w węglowodany, a im jest ono słodsze lub łatwiejsze do spożycia i strawienia ( najgorsze są chyba płynne węglowodany – piwo, soki owocowe i napoje gazowane) Tym bardziej prawdopodobne, że sprzyja tyciu i należy ich unikać.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *