Everyday Wellness

Mit Syzyfa

Nie musisz nieść mojego kamienia

Mówi się czasem, że lekarstwem dla człowieka jest drugi człowiek.

Jest w tym wiele prawdy. W najtrudniejszych chwilach obecność drugiego człowieka potrafi być czymś, czego nie zastąpi ani mądra książka, ani najbardziej rozsądna rada. Ktoś jest obok. Słucha. Nie odchodzi.

Ale przecież są takie ciężary, których nie możemy po prostu zdjąć ze swoich ramion i zawiesić na ramionach kogoś, kogo kochamy.

Czasami człowiek niesie przez życie prawdziwy kamień młyński. Chorobę. Rozczarowanie. Strach. Krzywdę. Przeszłość, która nie chce stać się przeszłością.

I wtedy pojawia się pytanie:

ile można powiedzieć drugiemu człowiekowi, żeby podzielić się swoim ciężarem, ale nie uczynić go odpowiedzialnym za jego dźwiganie?

Szczególnie trudne staje się to wtedy, kiedy tym drugim człowiekiem jest dziecko.

Czy dziecko powinno wiedzieć, że życie boli?

Chcielibyśmy czasem rozpiąć nad dzieckiem wielki parasol.

Niech jeszcze nie wie.

Niech nie zna strachu.

Niech nie widzi naszych porażek.

Niech nie dowie się, że dorosły człowiek również potrafi nie wiedzieć, co zrobić. Że przewraca się. Choruje. Czasami płacze. Czasami rano nie ma siły wstać.

Tylko jak długo można nieść taki parasol?

Przecież któregoś dnia dziecko i tak wyjdzie spod niego w świat, w którym istnieją rozstania, choroby, niesprawiedliwość, samotność i zwyczajne ludzkie niepowodzenia.

Może więc zadaniem rodziców nie jest stworzenie świata, w którym nie ma cierpienia.

Może zadaniem rodziców jest pokazanie, że w świecie, w którym istnieje cierpienie, człowiek nadal może żyć, kochać, szukać pomocy i zachowywać własną godność.

Rodzic również jest człowiekiem

Jest jeszcze druga strona tej opowieści.

Bywa, że całą uwagę poświęcamy prawu dziecka do bezpieczeństwa, zapominając, że dorosły stojący obok także ma swoje granice.

Matka może zachorować.

Może mieć depresję.

Może chodzić po domu w szlafroku. Może przez jakiś czas wyglądać inaczej niż wcześniej. Może nie mieć siły na rzeczy, które kiedyś były oczywiste.

Dziecko może tego nie rozumieć. Może czuć złość, wstyd albo bunt.

Ale choroba jednego człowieka nie daje drugiemu prawa do jego poniżania.

Można powiedzieć:

„Rozumiem, że jest ci ze mną trudno. Masz prawo tak czuć. Możesz być zły. Możesz powiedzieć mi o swoim lęku. Ale nie masz prawa mnie wyśmiewać. Ja również mam prawo do szacunku.”

To niezwykle ważna lekcja.

Nie tylko dla dziecka.

Również dla nas.

Bo pokora jest potrzebna, ale pokora nie oznacza zgody na wszystko.

Nie musisz mnie ratować

Być może istnieje subtelna granica pomiędzy powiedzeniem dziecku:

„Jest mi teraz bardzo trudno”

a powiedzeniem:

„Musisz coś zrobić, żeby przestało mi być trudno”.

Pierwsze zdanie zaprasza dziecko do prawdziwego świata.

Drugie może nałożyć na nie ciężar, który do niego nie należy.

Podobnie jest zresztą w każdej bliskiej relacji.

Możemy powiedzieć drugiemu człowiekowi:

Boję się.

Nie radzę sobie.

Potrzebuję cię.

Zostań dzisiaj trochę bliżej.

Ale nawet największa miłość nie oznacza, że druga osoba musi naprawić wszystko, co zostało w nas złamane.

Czasami miłość polega właśnie na tym, że umiemy powiedzieć:

„Nie musisz mnie ratować. Wystarczy, że przez chwilę jesteś.”

Odłożyć kamień na ziemię

Wracam do obrazu kamienia młyńskiego.

Wyobrażam sobie człowieka idącego z takim kamieniem przez wiele lat.

Spotyka kogoś bliskiego i przez chwilę chciałby oddać mu cały ciężar.

Ale może istnieje jeszcze trzecia możliwość.

Nie muszę przekładać kamienia na twoje ramiona.

Mogę przy tobie położyć go na ziemi.

Mogę usiąść obok.

Odpocząć.

Powiedzieć, że boli.

A ty nie musisz wiedzieć, jak mnie naprawić. Nie musisz mieć właściwych odpowiedzi. Nie musisz nawet rozumieć wszystkiego, co wydarzyło się po drodze.

Wystarczy, że przez chwilę siedzimy obok siebie.

Potem wstaję.

Być może kamień nadal istnieje.

Ale ja wiem już, że nie jestem niewidzialna.

I może właśnie w tym sensie drugi człowiek jest lekarstwem dla człowieka.

Nie dlatego, że zdejmie z nas wszystkie ciężary.

Lecz dlatego, że czasami przy drugim człowieku możemy przestać przez chwilę udawać, że niczego nie niesiemy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *